Redneck redneckowi redneckiem

Polski nosacz parzy serię herbat z pojedynczej torebki, przed burzą wyłącza telewizor z gniazdka i zawsze wyprzedza na trzeciego. Passatem. Do niedawna niedziele spędzał przy półkach lokalnego dyskontu zastawionych tanim browarem, rozglądając się za promocjami. No i, kurła, śmierdzą mu stopy. Ale, choć złorzeczy sąsiadowi, daleko mu do kolegi zza oceanu z obowiązkowo wybrakowanym uzębieniem. Bo